Pod Szczekocinami zderzyły się dwa pociągi. Jeden relacji Przemyśl-Warszawa, drugi Warszawa-Kraków. Zginęło 15 osób, 54 zostały ranne.

Do zdarzenia doszło ok. godziny 21.00. Pociągi zderzyły się czołowo w miejscowości Chałupki, jadąc na jednym torze na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej. Szacunkowa prędkość, z jaką jechały to 120-140 km/h. Pociąg z Przemyśla do Warszawy to pociąg TLK spółki PKP Intercity. Natomiast pociąg z Warszawy do Krakowa to pociąg spółki PKP Przewozy Regionalne.

Ranni mają obrażenia narządów wewnętrznych, złamania. Zostali przewiezieni do szpitali w województwie śląskim. 11 osób trafiło do szpitala w Sosnowcu, 7 do Włoszczowej, 7 do Częstochowy, 4 do Jędrzejowa, 1 do Dąbrowy Górniczej. Lżej ranni oraz ci, którzy nie odnieśli obrażeń (około 100 osób) przebywają w szkole podstawowej w Goleniowach, w której zorganizowano punkt pomocy medycznej.

Informacje o ofiarach śmiertelnych potwierdził również minister transportu. - Niestety są ofiary śmiertelne. Wszystko wskazuje na to, że to jedna z największych katastrof na kolei ostatnich lat - powiedział Sławomir Nowak.

Najmniej ucierpiały osoby podróżujące w dalszych wagonach pociągów. Według relacji pasażerów, lokomotywy i trzy pierwsze wagony obu składów zostały zmiażdżone. Pociąg PKP Intercity liczył 6 wagonów, wykoleiły się 2 i lokomotywa. Pociąg Przewozów Regionalnych miał 4 wagony, z których oprócz lokomotywy wykoleił się jeden.

Na razie nie są znane przyczyny katastrofy. PKP informuje, że dwa tory były przejezdne, na trzecim prowadzony był remont. Pociąg z Przemyśla do Warszawy jechał prawidłowym torem. Nie wiadomo, dlaczego pociąg z Warszawy do Krakowa znalazł się na tym samym torze.

Na miejsce katastrofy udają się premier Donald Tusk i minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki i minister transportu Sławomir Nowak.

Informacji na temat wypadku udziela Śląskie Centrum Kryzysowe pod numerem telefonu 032 255 21 95